Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Zadłużanie miasta Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Zadłużanie miasta Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





stranger - 12.10.2009 18:41
" />Przeglądając sobie ostatnio wykaz przetargów ogłaszanych przez UM napatoczyłem się na coś takiego:
http://www.bip.lublin.pl/miastokrasnik/ ... =przetargi
"Udzielenie długoterminowego kredytu bankowego w wysokości do 9.000.000 PLN na finansowanie planowanego deficytu budżetu Miasta Kraśnik w 2009 r."
Przyznam szczerze, że trochę mnie zamurowało... No bo na Międzynarodowe Dni Kraśnika huczna, kilkudniowa zabawa, goście zapraszani z całego świata, gwiazdy, fajerwerki itp. a tu sie okazuje, że trzeba zaciągać kolejny kredyt, żeby spłacić poprzednie???? Od razu przypomniała mi się piosenka z lat szkolnych "bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała...".
A może ja nadinterpretuję fakty? Może to powszechna w naszych czasach i ekonomicznie uzasadniona praktyka? Jeśli tak, to proszę kogoś, kto ma większe ode mnie rozeznanie w tym temacie, o wyjaśnienie i ... uspokojenie. Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





BILARD - 13.10.2009 05:18
" />Taką stranger informację zamieściłem na stronie posła.
Kraśnik się zadłuża - 2009-10-06
Rada Miasta Kraśnik na sesji, w dniu 24 września, podjęła uchwałę w sprawie zaciągnięcia jeszcze w 2009 roku kredytu długoterminowego. Wysokość kredytu, który ma zostać zaciągnięty, to aż 9 milionów złotych. Na sesji nie padło uzasadnienie, na co tak duży kredyt będzie przeznaczony.

Zapewne na komisjach padły jakieś pytania. Jednak to protokoły z sesji są dostępne w internecie, dlatego przed podjęciem uchwały, powinien wstawać przedstawiciel burmistrza i uzasadniać - w tym przypadku bardzo szeroko, ze względu na wysokość kwoty - powody zaciągnięcia kredytu.
Jaką wybraliśmy władzę, taki ma ona dla nas, podatników szacunek!



Adam Jackiewicz - 13.10.2009 12:13
" />Kredyt długoterminowy to łatwiejsze życie na krótko na przykład do końca kadencji.Dług przyjdzie spłacać -to trudniejsze życie póżniej na przykład- w nastepnej kadencji.



Marysieńka F. - 14.10.2009 10:57
" />A gdzie tam trudniejsze zycie. Teraz w modzie jest życie na krechę, to na spłatę poprzednich długów będzie sie zaciagać kolejne, i tak w kółko, az przy którymś pójdziemy pod młotek. Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »





obiektywny - 14.10.2009 11:21
" />Marysieńko, może nie będzie tak źle. Sądząc po dopuszczalnych (ustawowych) możliwościach zadłużania jednostek samorządowych jeszcze czeka nas kilka dobrych lat zanim pójdziemy pod młotek.



Jaco06 - 14.10.2009 21:40
" />
">Marysieńko, może nie będzie tak źle. Sądząc po dopuszczalnych (ustawowych) możliwościach zadłużania jednostek samorządowych jeszcze czeka nas kilka dobrych lat zanim pójdziemy pod młotek.

A potem nam drobnym żuczkom przyjdzie spłacać te długi! Życie to nie je bajka



obiektywny - 15.10.2009 06:01
" />I o to chodzi - po nas choćby potop...



Marysieńka F. - 15.10.2009 08:38
" />Niektórzy jak sie przyzwyczają do takiej wygody osiąganej kosztem innych, ze jak wpadną w jej trans, to zlicytują nas szybciej niz bysmy sie tego spodziewali, i pewnego pięknego poranka obudzimy sie oszołomieni jak 13 grudnia pamiętnego roku.



Jaco06 - 15.10.2009 20:36
" />I u drzwi stanie załoga G i miś Kolabor!!! HA HA



BILARD - 20.10.2009 09:46
" />stranger, w momencie kiedy zamieszczam ten komentarz, było 217 wyświetleń tematu, który założyłeś. Swoje opinie dopisywało 6 (słownie: sześć) osób, co pozwala sądzić, że każda z nim - jako zainteresowana - parokrotnie, po nowych wpisach, temat odwiedzała.
Reasumując, tym, że miasto zadłuża się zainteresowanych było i przeczytało góra 50 osób.
Wstaw temat: "Krew polała się na Urzędowskiej", wyświetli go 300-400 osób.
To jest dramat. Nikogo nie interesuje zadłużanie miasta. Niewielu ma na ten temat wyrobione zdanie. To miasto zwyczajnie umiera.



jacek placek - 20.10.2009 11:03
" />
">To jest dramat. Nikogo nie interesuje zadłużanie miasta. Niewielu ma na ten temat wyrobione zdanie. To miasto zwyczajnie umiera.


Więc zablokujmy komentarze, potem zniknie blog, i poszukajmy elektryka - bo ktoś musi zgasić na koniec światło.



Adam Jackiewicz - 20.10.2009 13:00
" />Ludzie żyją dniem dzisiejszym, zatroskani, smutni, niekiedy tylko albo wcale się nie uśmiechają . Nie mają radości bo skąd i z czego? Myśleć jeszcze dodatkowo o Jest to temat przygnębiający jak mi sie zdaję. Reperkusje takiej polityki odbiją sie nam czkawką za parę lat. Jest zatem jeszcze trochę czasu by się "uwalić" ,zapłakać.



prast - 20.10.2009 13:49
" />Teraz jest moda na wyprzedaże. To może by tak sprzedać zbiornik ściekowy niesłusznie zwany "zalewem"? Nawet nie trzeba na nim zarabiać, wystarczy po cenie włożonej w tą inwestycję: tak około 25 milionów?
To tak na początek, na ratowanie miejsc pracy w Kraśniku...



Marysieńka F. - 20.10.2009 15:22
" />Tylko jest pytanie czy w zaistniałej sytuacji taką wizytówkę miasta, która tak naprawdę do niego nie nalezy, da sie sprzedac?



max - 20.10.2009 18:12
" />
">To jest dramat. Nikogo nie interesuje zadłużanie miasta. Niewielu ma na ten temat wyrobione zdanie. To miasto zwyczajnie umiera.


to nie jest pierwszy tego typu przetarg na kredyt - jakieś 2-3 lata temu wspominałem na tym forum o takim samym kredycie i nikt się nie przejął.

a, że miasto umiera - kogo to interesuje?
swoja drogą przejść się koło 11-12 po kraśniku fabrycznym to są sami staruszkowie.



stranger - 20.10.2009 18:35
" />
">to nie jest pierwszy tego typu przetarg na kredyt - jakieś 2-3 lata temu wspominałem na tym forum o takim samym kredycie i nikt się nie przejął.

To też był kredyt na pokrycie deficytu? Szczerze mówiąc nie rozumiem tego... O ile potrzebę kredytu na inwestycje (po wcześniejszym skalkulowaniu zdolności finansowej kredytobiorcy) jestem w stanie zrozumieć, to zaciąganie kredytu na pokrycie deficytu jest dla mnie niejasne... No bo jak można na kredyt pokryć deficyt? Przecież ten deficyt wciąż istnieje w postaci włąsnie kredytu, czyli zobowiązań do spłacenia (tyle że w systemie ratalnym). Czy nie grozi to tzw. spiralą kredytową, w którą wkręciło sie wielu ludzi, a kończyło sie to często tragicznie?



Marysieńka F. - 22.10.2009 08:24
" />stranger, jeśli czegoś nie rozumiesz , to zadzwoń do magistratu i sie wszystkiego dowiesz. Nie będziesz musiał snuć tutaj swoich domysłow, a zyskasz okazje pozbycia sie wszelkich wątpliwosci, co do konieczności i korzysci z takiego kredytu. Tylko koniecznie przystań na ich opcję, zebyś przypadkiem nie wyszedł na obłudnika, któremu coś nie pasuje.



stranger - 22.10.2009 10:52
" />
">stranger, jeśli czegoś nie rozumiesz , to zadzwoń do magistratu i sie wszystkiego dowiesz.

Dzięki, Ciociu Dobra Rada! Stokrotne dzięki!

">Nie będziesz musiał snuć tutaj swoich domysłow,

Przeszkadzają ci moje domysły? Skoro tak, to przecież nie musisz ich czytać, a tym bardziej się do nich ustosunkowywać.



Marysieńka F. - 23.10.2009 06:35
" />Osobiście to mi sie podobają i nawet pójdę w Twoje slady. Tylko zarażnona pouczeniami swoich "wujciów od dobrych rad" poczułam sie taka mądra i dałam temu wyraz.
Tez myślę, ze to taka sama pułapka na która łapie sie wiele osób. Tylko, ze w przypadku samorządów, gdzie to zadłuzenie może byc duzo większe, proces bedzie trwał duzo dłuzej. A ze nikt nie odpowiada za to własną głową, to mozna będzie od tego rączki umyć, a problem pozostanie ogólny.
Z jednej strony moze i lepiej, bo miasto przejmie ktos niezwykle przedsiębiorczy , tylko z drugiej strony gorzej, gdy zrobi z nas mieszkanców swoich niewolników i wtedy nawet spieprzyc z miasta nie da rady. Drżyj młodziezy juz dzisiaj.



stranger - 03.12.2009 10:53
" />Z tego co pisze Bilard, to już dzisiaj mogą zapaść brzemienne w skutkach decyzje w sprawie kolejnych kredytów zaciąganych przez nasze, i tak już zadłużone do granic szaleństwa, miasto.
http://dziamber.wordpress.com/2009/12/0 ... %93-34709/
Czy historia kredytów zaciąganych przez władze w latach 70-tych nic nie nauczyła naszych włodarzy?



KrzysiekM - 03.12.2009 11:24
" />Najważniejszy cel na najbliższy rok to wygrać wybory i wycisnąć z tego miasta ile się da. A jak się wyciśnie, to zostawić innym niech się martwią albo będzie się administrować "masą upadłościową miasta" bo wtedy już pieniędzy wystarczy tylko na administrowanie.
A kieszenie pełne będą mieli ci co maja mieć i oni wtedy będą się bawić w lokalnych biznesmanów zgodnie z zasadą, że pierwszy milion trzeba ukraść.



jacek placek - 03.12.2009 11:30
" />
">już dzisiaj mogą zapaść brzemienne w skutkach decyzje w sprawie kolejnych kredytów zaciąganych przez nasze, i tak już zadłużone do granic szaleństwa, miasto.


Jedno z ogólnych praw Murphy'ego, powiada jeżeli coś może się stać to na pewno się stanie



Adam Jackiewicz - 03.12.2009 12:44
" />Kredyt bierze sie lekko ale spłaca się ciężko.
Od dawna widac,że w miasteczku brak wizji rozwoju . Życie na kredyt to już przerabialiśmy.Postawa Radnych będzie sprawdzianem prawdziwej troski o los miasta i jego mieszkańców.



BILARD - 03.12.2009 17:29
" />
">Z tego co pisze Bilard, to już dzisiaj mogą zapaść brzemienne w skutkach decyzje w sprawie kolejnych kredytów zaciąganych przez nasze, i tak już zadłużone do granic szaleństwa, miasto.
http://dziamber.wordpress.com/2009/12/0 ... %93-34709/
Czy historia kredytów zaciąganych przez władze w latach 70-tych nic nie nauczyła naszych włodarzy?


Widzę, że kogoś - a nie tylko mnie - te sprawy jeszcze interesują. Ostatecznie skarbnik miasta Aneta Tokarzewska zgłosiła autopoprawkę do budżetu, polegającą na zmniejszeniu kredytu, z 27 do 22 milionów złotych. Przyznam, że nie zrozumiałem jej wniosku, czy o tyle mniej zostanie pożyczone, czy jest to jakiś zabieg księgowy. Mniejsza z tym, 22 miliony zostało w budżecie zapisane. Kilku radnych udowadniało, w tym pierwszy kraśnicki komuch, znany prezes bez matury, że kredyt zapewni rozwój naszemu miastu. A wy bądźcie cicho, większość wybrała takich radnych i tak ma być!



chrobek - 03.12.2009 19:21
" />
">Widzę, że kogoś - a nie tylko mnie - te sprawy jeszcze interesują

Są jeszcze takie ?indywidua? , których ten temat bardzo interesuje, chociaż tym tematem powinni się interesować wszyscy mieszkańcy, a szczególnie ci, którzy swoją najbliższą przyszłość wiążą z tym miasteczkiem. Niewiem, dlaczego wiele osób uważa zadłużanie się naszego miasta za sprawę mało istotną, a przecież te tłuste lata (zazwyczaj wyborcze) niebawem mogą się zamienić w znacznie chudsze, kiedy to trzeba będzie spłacać te wszystkie kredyty.
Od dawna poruszałem na tym forum temat bardzo mizernego pozyskiwania przez nasze władze samorządowe pieniędzy z Unii Europejskiej. Kiedy inne, znacznie mniejsze gminy ciągnęły dla siebie pieniądze na inwestycje ze wszelkich możliwych źródeł zewnętrznych, nasza gmina stała w tym temacie jak takie zahukane dziecię w koncie i nie pozyskiwała nic na rozwój swojej rodzimej infrastruktury. U nas wszystkie inwestycje (głównie zakostkowywanie miasta) robiło się za pieniądze z budżetu czyli także z kredytów. Jeśli ktoś uważa że się mylę (a przecież mam do tego prawo) niech mi tutaj poda konkretne dane ( w którym roku, jaką kwotę i na jaką inwestycje otrzymaliśmy zewnętrzne finansowanie). Dawno temu na tym forum czekałem na odpowiedź na moje pytania od osób, którzy uważali że miasto pieniądze z UE pozyskuje, no i do dziś konkretnych danych brak. Dla mnie największym bublem i to nie tylko pod względem wykonania , ale również sposobu finansowania jest zbiornik retencyjny. Toż to wstyd, że na jego budowę nie wystaraliśmy się o żadne pieniądze z zewnątrz, podczas gdy inne gminy (może bardziej rozważne w szastaniu publicznym groszem) budowały zbiorniki retencyjne ze znacznym udziałem pieniędzy z unijnych programów operacyjnych.
Teraz jak czytam, że nasze już znacznie zadłużone miasto, ma w planach jeszcze bardziej się zadłużać to mnie po prostu coś trafia. A tłumaczenie radnych:
">Kilku radnych udowadniało, w tym pierwszy kraśnicki komuch, znany prezes bez matury, że kredyt zapewni rozwój naszemu miastu.
powoduje, że nasuwają mi się takie pytania:
Z czego będziemy spłacać te rozliczne kredyty, skoro nasze miasteczko ubożeje? Największa żywicielka kraśnickich rodzin czyli FŁT nie jest przecież w tak dobrej formie (a przy tym jej miejscowi kooperanci również), aby wpływy z CIT i PIT stanowiły znaczący zastrzyk dla budżetu gminy. Czy aby potem nie potrzebne będą drastyczne podwyżki lokalnych podatków? Powód podwyżek będzie przecież jasny. Ale wtedy na oburzenie mieszkańców może być już trochę za późno.



Adam Jackiewicz - 03.12.2009 19:59
" />Swięte słowa Panie Chrobak.
Nasze kochane miejskie społeczenstwo ma wszystko w nosie a budżet w szczególności bo to abstrakcja. Takie się nam jakoś wychowało.Obojetne, zjełczałe,leniwe czy co?Chwali Pana Burmistrza ,że w mieście buduje się chodniczki/potrzebne/ . A co ma się budować tyle lat po wojnie? To przecież oczywiscie ,że po błocie chodzić trudno.Zbiorniczek to inwestycja sztandarowa, przykład nieudacznictwa i głupoty, zaniechania i braku wyobraźni, wiedzy.Propagandowa prześciganka.Szkoda,że taka droga i za publiczne pieniądze i do ... d.....,bani.
Co do inwestycji ze środków unijnych czy innych żródeł to sprawa jasna. Wymagany jest wysiłek intelektualny, . a po co kiedy można wziąć kredyt ? Po nas to choćby powódź.
I aż się "ciśni" pytanie: Co by tu jeszcze spieprzyć Panowie?



Pawo509 - 03.12.2009 22:17
" />
">Nasze kochane miejskie społeczenstwo ma wszystko w nosie a budżet w szczególności bo to abstrakcja. Takie się nam jakoś wychowało

Racja. A dlaczego? Sam sobie na to wszystko odpowiedziałeś:

">Ludzie żyją dniem dzisiejszym, zatroskani, smutni, niekiedy tylko albo wcale się nie uśmiechają . Nie mają radości bo skąd i z czego? Myśleć jeszcze dodatkowo o Jest to temat przygnębiający jak mi sie zdaję.

Co się będzie statystyczny Kowalski martwił co się będzie działo za 3 lata czy 5 lat w Kraśniku, skoro on jutro może stracić pracę i za parę dni nie będzie go na nic stać. Dlatego ludzie mają w nosie budżety, radnych i inne tego typu sprawy z naszego "świecznika". Dla mnie nic w tym dziwnego.
Wracając do sprawy, zgadzam się z Wami. Wszyscy macie rację - BILARD, stranger, chrobek, A. Jackiewicz, Marysieńka F. i reszta). Jest źle a to co się dzieje sprawi że będzie gorzej. Tylko nikt z was nie mówi co ma zrobić szary obywatel żeby temu zapobiec.
Więc ja się Was pytam bezpośrednio: co statystyczny Kowalski jest na dzień dzisiejszy w stanie zrobić?. Co mi się nasuwa:
a) wszelkie rozwiązania siłowe - niezgodne z prawem, z tym sobie poradzą odpowiednie służby - odpada
b) przykuć się w ramach protestu gdzieś w UM - zabiorą w kaftanie i po akcji - odpada
c) demonstracja mieszkańców pod UM - wykręcą się, powiedzą że robią wszystko aby "żyło się lepiej", w przypadku niekontrolowanych zamieszek patrz punkt a)
d) prawne odwołanie burmistrza i radnych - wiadomo jak się kończą wszelkie sprawy dotyczące naszych rządzących (w tym te sądowe itp.), poza tym wiadomo jaka opcja rządzi i wiadomo że swoich nie ruszy, nawet jak sprawę popchnie się wyżej
d) ... ? - wasze pomysły
Najpierw spróbujcie odpowiedzieć tutaj jaki mamy realny wpływ TERAZ na to co się dzieje (teraz znaczy w tej chwili a nie w chwili wyborów i zmiany władzy) - będziecie wiedzieli dlaczego większość ludzi ma to wszystko w nosie. Jedyny wpływ jaki mamy na to wszystko to chyba tylko wybory.



BILARD - 04.12.2009 06:27
" />Oto dwa wpisy na temat przebiegu sesji:
http://dziamber.wordpress.com/2009/12/0 ... %93-34809/
http://www.jaroslawstawiarski.pl/index. ... =308&idm=1

Budżet był uchwalany w pośpiechu, był - w mojej ocenie - bardzo źle przygotowany. Nasz piarowiec nie ma bowiem zbyt wielu sukcesów i zapewne chce nagłośnić fakt, że Kraśnik jako pierwsza gmina w Polsce ma już budżet na rok 2010. I to ponoć rozwojowy!



jacek placek - 04.12.2009 09:40
" />
">Wracając do sprawy, zgadzam się z Wami. Wszyscy macie rację - BILARD, stranger, chrobek, A. Jackiewicz, Marysieńka F. i reszta). Jest źle a to co się dzieje sprawi że będzie gorzej. Tylko nikt z was nie mówi co ma zrobić szary obywatel żeby temu zapobiec.


Chciało by się przyklasnąć, ale jak następny post plus w nim dwa lnki i opis jak zle, jak niedobrze, jak głupio, i ani słowa jak to zmienić?, jaka kontr propozycja? tego już zabrakło. Czasami wydaje mi się że gdyby doszło do zmian to nie którzy dopiero mieli by problem.


">Jedyny wpływ jaki mamy na to wszystko to chyba tylko wybory.

-

I tu znowu problem, bo kto miałby zastąpić obecnych, czy znajdą się w tym grajdole jeszcze inni niż:


">Nasze kochane miejskie społeczenstwo ma wszystko w nosie a budżet w szczególności bo to abstrakcja. Takie się nam jakoś wychowało.Obojetne, zjełczałe,leniwe czy co


Pytam czy jest jeszcze ktoś? Normalni wystąp!



Adam Jackiewicz - 04.12.2009 16:08
" />Nie wiem kto to są ci Normalni ale wiem,że bardzo wielu absolutnie normalnych nie należy do żadnej partii politycznej. Władzę zdobywają ugrupowania polityczne to jasne. Dopóki nie zmienimy składów personalnych w samych partiach, dopóki tego nie zrobią same partie,perspektywa zmiany na lepsze jest żadna. Stare wyświechtane programy które przedstawiają stale ci sami zbawcy nic zmienić przecież nie mogą. Miało być tak świetnie w tej aktualnej wersji samorządów lokalnych, i jest. Znakomicie mają się przeróżne koterie, grupy, itp. "Guzik" by nie powiedzieć g..no mają z tego wyborcy.Aha poza tym,że mamy to na co zasłużylismy.



BILARD - 04.12.2009 19:20
" />Adam, jak w Polsce chcesz się wzbogacić, musisz się zeszmacić! Jak patrzę na niektórych, jak męczą się, czekając na koniec, to ich mi nawet trochę żal... Niektórzy, to mają zapewne odciski w okolicach łokci...



Pawo509 - 04.12.2009 21:52
" />Panowie i Panie.
Krytyka jest zawsze najłatwiejsza - tak każdy potrafi, ale wypadałoby podać pomysły na rozwiązanie zaistniałej sytuacji. W przeciwnym wypadku jest to bezproduktywne bicie piany. Niestety.
Ponawiam pytanie:

Co możemy teraz realnie zrobić, aby zmienić złą sytuację w mieście?

Proszę o konkrety kontrpropozycji, bez kolejnych cytatów i wytykania jak to jest źle.



jacek placek - 05.12.2009 06:09
" />I co panowie czyżby szach? i ...................mat! brawo! Pawo!

Bilard, nie jestem specem od budżetów gmin, ale wiem że od 01.01.10r zaczyna obowiązywać nowe prawo dotyczące budżetów gmin i zaciągania kredytów (zadłużania) , myślę że tam może być odpowiedz na niektóre niezrozumiałe ruchy w uchwalaniu przyszłorocznego budżetu



kartouche - 05.12.2009 09:52
" />Ponawiam pytanie:

Co możemy teraz realnie zrobić, aby zmienić złą sytuację w mieście?

Odpowiem. Ściągnąć jakiegoś Araba islamistę i wpuścić go do UM z ładunkiem wybuchowym. On by był zadowolony po takiej akcji i mieszkańcy miasta również Najlepiej to może we wtorek po 16tej?



BILARD - 05.12.2009 13:08
" />
">I co panowie czyżby szach? i ...................mat! brawo! Pawo!

Bilard, nie jestem specem od budżetów gmin, ale wiem że od 01.01.10r zaczyna obowiązywać nowe prawo dotyczące budżetów gmin i zaciągania kredytów (zadłużania) , myślę że tam może być odpowiedz na niektóre niezrozumiałe ruchy w uchwalaniu przyszłorocznego budżetu


Pod warunkiem, że są to kredyty na inwestycje, które dają szanse na rozwój gminy i zwiększenie dochodów w latach przyszłych. Podam ci przykład, do granic miasta zostało włączone 24 hektary na Budzyniu. Miała tam być SSE. Nic z tego chyba już nie będzie. Szansa na sprzedaż tego terenu - po cenach atrakcyjnych - byłaby wówczas, gdyby do tej działki doprowadzono media, drogę... My dla odmiany zaciągamy kredyty głównie na chodniki, parkingi, ścieżki rowerowe, itd.
Powiem inaczej, jak masz dochód w firmie (dla miasta dochodem są wpływy podatkowe) nie przeznaczasz całej tej kwoty na malowanie biur, wymianę żyrandoli, nową ceramikę łazienkową, itp. Musisz część dochodu przeznaczyć na zakup nowych maszyn i urządzeń, nową technologię, itp., bo to ci zapewni silną pozycję na rynku i stabilność twojej firmy.



jacek placek - 05.12.2009 20:10
" />Bilard, zacytowałeś mnie, jednak jestem pewien czy to przeczytałeś co cytujesz.
Gdybyś zerkną do do w/w zmian, dowiedziałbyś się że w tym roku,każda jednostka samorządu terytorialnego miała do wyboru dwie ścieżki projektowania budżetu, zatwierdzić go w tym roku pod starymi przepisami, lub zatwierdzić w styczniu 2010r pod nowymi przepisami. Nowe regulacje wprowadzają bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące zaciągania kredytów (stąd być może pośpiech)
Zaznaczam że



jacek placek - 05.12.2009 20:31
" />Cd
Zaznaczam że nie jestem specem od finansów, ale wydaje mi się że z nowego prawa wynika że w budżetach zatwierdzonych do 31.12.2009 trzeba będzie i tak zrobić korektę. (być może stąd ta autopoprawka w wysokości kredytu)
Możliwości zadłużania zostaną mocno ograniczone przez co wiele jednostek samorządu terytorialnego może mieć w przyszłości problemy z poziomem zadłużenia a przez to także aplikowania o fundusze zewnętrzne, to akurat Kraśnika nie dotyczy, wiadomo dlaczego.
Dziwi mnie cisza związana z tymi zmianami bowiem jest tam jeszcze sporo spraw;między innymi zmiany w funkcjonowaniu zakładów budżetowych, a nawet wynagradzania pracowników "budżetówki"



Pawo509 - 06.12.2009 22:03
" />
">Odpowiem. Ściągnąć jakiegoś Araba islamistę i wpuścić go do UM z ładunkiem wybuchowym

Rozwiązanie siłowe o którym pisałem - nie przejdzie

Nikt nie wie co można zrobić? Chyba coś można, w przeciwnym wypadku szkoda zdrowia i czasu na bezproduktywną krytykę.



jacek placek - 07.12.2009 07:34
" />
">szkoda zdrowia i czasu na bezproduktywną krytykę.


Mimo to są jednostki dla których krytyka nie ważne czy słuszna, konstruktywna czy nie jest treścią życia, powietrzem i strawą, niczym kocimiętka dla kota, muszą się w niej wytarzać.

A jednak mat!



stranger - 07.12.2009 08:58
" />
">Nikt nie wie co można zrobić? Chyba coś można, w przeciwnym wypadku szkoda zdrowia i czasu na bezproduktywną krytykę.

Ja nie wiem, co można zrobić, ale wcale nie uważam, że szkoda czasu na krytykę. Gdyby tak mysleli ludzie w latach 70-ych i 80-ych, to do dzisiaj żylibyśmy w głębokiej komunie a największym marzeniem byłaby możliwość swobodnego wytykania władzy błędów i przekrętów.



Marysieńka F. - 07.12.2009 10:04
" />To jest forum do rozmów nad poruszanymi kwestiami, a nie miejsce do szukania pewnych rozwiązań. I to ze nie ma sie wpływu na cos, w tym na decyzje innych nie znaczy ze nie mozna tego krytykować. To przemilczanie staje sie gwarantem poparcia dla takich działań .
I ja wcale sie nie dziwię, ze ludziom obojętny jest fakt zadłuzania sie miasta. Kazdy sie liczy ze bez większych środków trudno zaplanowac jakąkolwiek znaczniejszą inwestycję, a bez tego miasto stałoby raczej w miejscu. I obojętnie jaką opcję polityczną mielibyśmy u władzy.
Życie mieszkanców najmniej zalezy od wielkości długów miasta, a rozwój zawsze wiąże sie z ryzykiem, ale trzeba tez umiec zachowac umiar w podejmowaniu takiego ryzyka, a nie ma go tam , jesli nie odpowiada sie za niego własną głową i widzielismy to na przykładzie fabryki.


">Pod warunkiem, że są to kredyty na inwestycje, które dają szanse na rozwój gminy i zwiększenie dochodów w latach przyszłych. (...) My dla odmiany zaciągamy kredyty głównie na chodniki, parkingi, ścieżki rowerowe, itd.
Powiem inaczej, jak masz dochód w firmie (dla miasta dochodem są wpływy podatkowe) nie przeznaczasz całej tej kwoty na malowanie biur, wymianę żyrandoli, nową ceramikę łazienkową, itp. Musisz część dochodu przeznaczyć na zakup nowych maszyn i urządzeń, nową technologię, itp., bo to ci zapewni silną pozycję na rynku i stabilność twojej firmy.

Alez miasto ma w plamach wprowadzanie nowych technologii. Przecież zamierzają skomputeryzować każdego gonca i radnego z osobna. Dbałość o rozwój to takze zaplanowane 200tys na infrastrukturę sportowo -rekreacyjną nad smierdzącym bajorkiem.
A parkingi , ściezki rowerowe, chodniczki, a takze place zabaw, bo o nich zapomniałes, a ich budowa z publicznych pieniedzy jest w planach po to by Ci, którym to budują mogli uwaząc za swoją własnosć i rozwodzić sie jak to zasilają kasę miejską płacąc za to wszystko podatki.
Coraz bardziej zbliżamy sie do sytuacji, ze piąty swiat bedzie istniał bez nas, PO prostu Majowie przewidzieli, że w 2012 roku w połączeniu z organizacją mistrzostw przyjdzie sie POlsce ze wstydu spalić.



jacek placek - 07.12.2009 10:40
" />stranger, jak wiesz w latach 70-ych i 80-ych na samym krytykowaniu się nie skończyło, jeszcze było wiele
innych zdarzeń które dały nam to że dzisiaj możemy wytykać władzy błędy i przekręty, sama krytyka nic by nie zmieniła, bo na one czasy nie mieliśmy takiego czegoś jak dzisiaj tj. kartki do głosowania.
Wydaje mi się że Pawo wskazał na to rozwiązanie (wybory), jednak jak wiemy z doświadczenia pomimo krytyki wynik wyborczy jaki jest każdy widzi. Krytyka aby była skuteczna musi dawać alternatywę, a jak nie daje to jest zbędna i w tym sensie Pawo ma rację "szkoda zdrowia i czasu na bezproduktywną krytykę."
Nauczone doświadczeniem i nie ufne społeczeństwo powtarza sobie "po złym panie jeszcze gorszy nastanie"
Z tego wyciągam wniosek że w przyszłorocznych wyborach mieszkańcy Kraśnika jeszcze nie pokarzą wyprostowanego środkowego palca obecnym rządzącym.



Marysieńka F. - 07.12.2009 11:16
" />A cóz Ci dają te kartki do głosowania? zawsze Twój kandydat przechodzi? Przerabialiśmy już wszystkich po kolei, nawet w nowych wcieleniach i wychodzi, że z roku na rok mają się coraz lepiej i wzajemnie sie popierając czują sie coraz pewniej na swych brudnych stołach, ze komuna ze swoimi błędami i przekrętami nawet do pięt im nie zdołała dosięgnąć. Tak ją we wszystkim przewyzszają.



stranger - 07.12.2009 11:25
" />
">stranger, jak wiesz w latach 70-ych i 80-ych na samym krytykowaniu się nie skończyło, jeszcze było wiele
innych zdarzeń które dały nam to że dzisiaj możemy wytykać władzy błędy i przekręty, sama krytyka nic by nie zmieniła, bo na one czasy nie mieliśmy takiego czegoś jak dzisiaj tj. kartki do głosowania.

Jasne, masz całkowitą rację, że trzeba czegoś więcej niż tylko krytyka. Ja jednak mam nadzieję, że pisząc choćby na tym forum krytyczne zdania na temat władzy, udokumentowane i uargumentowane może powoli zacznie się docierać do ludzi. Zdaję sobie sprawę, że do "żołnierzy" i przydupasów dotrzeć się nie da, ale do zwykłych, szarych ludzi trzeba próbować! Ja w latach 90-tych w ogóle nie interesowałem się polityką kraśnicką i autentycznie miałem zdanie na temat Czubińskiego takie: "młody, zdolny, inteligentny i pełen energii człowiek, który chce coś zrobić dla Kraśnika". Nie wstydzę się tego, tak wtedy myślałem - do czasu, kiedy kilku ludzi pokazało mi tego pana z innej strony i wskazało na zakulisowe wydarzenia i motywy postępowania najjaśniejszego, czego efektem była całkowita zmiana myslenia o tym człowieku. Tak więc, skoro do mnie dotarło krytyczne pokazanie jego działaności, to może i do innych trafi.
Ale jak ktoś uważa, że szkoda nawet kilku słów napisać, to już jego sprawa.



jacek placek - 07.12.2009 12:29
" />
">A cóz Ci dają te kartki do głosowania? zawsze Twój kandydat przechodzi?


Mnie co dają? A nie ciekawi Cię co tobie dają? - dają Ci burmistrza, starostę, radnych ich kosmici nie wybrali to nie są oni to wasi, nasi przedstawiciele Twoi wybrańcy, lekceważysz sobie kartkę wyborczą dlatego lekceważy Ciebie wybrana władza. Twój stosunek do wyborów to po części odpowiedz Strangerowi


">Tak więc, skoro do mnie dotarło krytyczne pokazanie jego działaności, to może i do innych trafi.


Niech się stanie!

Ale, ale, wiemy kto jest be, a ja nie wiem kto jest cacy? Żeby nie wyszło jak stryjkowi co zamienił siekierkę ............. i tu problem może nie aż szach ale pat napewno
Chyba nie chciałbyś przeżyć ponownego rozczarowania następnym" młodym, zdolnym inteligentnym"(sic!) Wybory nie tylko polityczne to odpowiedzialność przed społecznością a przede wszystkim samym sobą.
Stranger w swej niezbyt długim okresie zainteresowania polityką lokalną jakichś przemyśleń dokonał, wnioski wyciągną, życzył bym Tobie Marysieńko podobnych przemyśleń nad demokracją zanim coś napiszesz o kartce wyborczej, bowiem Twoja krytyka w tym temacie jest zła i nikomu nie potrzebna
Marysieńko Ty po prostu namawiasz ludzi do rezygnacji ze świętego prawa w demokracji, prawa wyboru



stranger - 07.12.2009 12:49
" />
">Ale, ale, wiemy kto jest be, a ja nie wiem kto jest cacy? Żeby nie wyszło jak stryjkowi co zamienił siekierkę ............. i tu problem może nie aż szach ale pat napewno

To już jest zupełnie inny problem. Mam przestać krytykować jednego bo nie mam drugiego do chwalenia?
W innym temacie wyraziłem zdanie, że wcale największym złem dla Kraśnika nie jest Czubiński, tylko brak dla niego alternatywy.



jacek placek - 07.12.2009 13:47
" />
">To już jest zupełnie inny problem. Mam przestać krytykować jednego bo nie mam drugiego do chwalenia?


Aż tak to nie, chodzi o to żeby w krytyce zawarte było "jak to fatalnie" jak było by lepiej alternatywę, Ja wiem że to trudniejsze, ale tylko wówczas można naprawdę ocenić wartość krytyki czy jest tafna, czy jest się przeciwnikiem politycznym, czy naprawdę sie wie co się krytykuje


">W innym temacie wyraziłem zdanie, że wcale największym złem dla Kraśnika nie jest Czubiński, tylko brak dla niego alternatywy.

Tu zgadzam się z Tobą w pełni, i stąd moje słowa powyżej, być może taka krytyka pozwoliła by uwidocznić kogoś kto prócz krytyki stanu obecnego pokazał by leprze rozwiązania, a jeszcze miał do tego charyzmę bez skłonności narcystycznych...... oj rozmarzyłem się.



Pawo509 - 08.12.2009 22:13
" />
">Wydaje mi się że Pawo wskazał na to rozwiązanie (wybory), jednak jak wiemy z doświadczenia pomimo krytyki wynik wyborczy jaki jest każdy widzi. Krytyka aby była skuteczna musi dawać alternatywę, a jak nie daje to jest zbędna i w tym sensie Pawo ma rację "szkoda zdrowia i czasu na bezproduktywną krytykę."
Nauczone doświadczeniem i nie ufne społeczeństwo powtarza sobie "po złym panie jeszcze gorszy nastanie"
Z tego wyciągam wniosek że w przyszłorocznych wyborach mieszkańcy Kraśnika jeszcze nie pokarzą wyprostowanego środkowego palca obecnym rządzącym.

Brawo. Jedna osoba zrozumiała o co chodzi.

Bilard postawił tezę:

">Reasumując, tym, że miasto zadłuża się zainteresowanych było i przeczytało góra 50 osób.
Wstaw temat: "Krew polała się na Urzędowskiej", wyświetli go 300-400 osób.
To jest dramat. Nikogo nie interesuje zadłużanie miasta. Niewielu ma na ten temat wyrobione zdanie. To miasto zwyczajnie umiera.

Właśnie to, że nie mamy wpływu na to co się dzieje jest główną tego przyczyną. Więc należy zainteresować tym ludzi, niech choćby pójdą na wybory (skoro wychodzi na to że to jedyna droga do zmian) i świadomie wybiorą lepsze władze. Jak zainteresować ludzi? Poprzez konstruktywną krytykę tego co się dzieje. Konstruktywną - ta obecna bez podania jakichś kontrpropozycji jest nieco kuriozalna bo przypomina trochę "sztukę dla sztuki". Dlatego mało kogo zainteresuje, bo nie będzie merytorycznej dyskusji tylko obrzucanie błotem adwersarzy. Zresztą:

">To jest forum do rozmów nad poruszanymi kwestiami, a nie miejsce do szukania pewnych rozwiązań. I to ze nie ma sie wpływu na cos, w tym na decyzje innych nie znaczy ze nie mozna tego krytykować.

Z takim podejściem wygląda na to że jedynym sposobem porozmawiania i dodatkowo wypracowania jakiegoś rozwiązania jest chyba debata publiczna albo faktycznie jakieś rozwiązanie siłowe. A tutaj na forum to sobie ot tak dla zabawy pogadamy, ponarzekamy i pokrytykujemy - bo to nie ma znaczenia, bo nie interesuje nas jakieś rozwiązanie. Gratuluję...



Adam Jackiewicz - 09.12.2009 09:25
" />Zgoda,że tylko nowe śmiałe propozycje mogą zachecić ludzi do pojścia na wybory. Już dziś Ci którzy widzą u siebie talent przywódczy powinni zakładać Komitety Wyborcze,zmieniać oblicze swoich partii itp.Na kilka dni przed wyborami to za późno i nie ma szans na zwycięstwo. Krótko mówiąc trzeba gromadzić wyborców wokół siebie dla poparcia swoich programów. Już raz pisałem,że władze się zdobywa i się rządzi. Trzeba to umieć robić. Przykład to nasz obecny Burmistrz,mistrz politycznej ekwilibrystyki,istny Sztukmistrz z Kraśnika.To akurat trudno Mu mieć za złe. To jak spożytkował swoje zwyciestwo wyborcze to już zupełnie inna sprawa, szalenie ocenna w naszym Miasteczku.



Marysieńka F. - 09.12.2009 11:45
" />
">Mnie co dają? A nie ciekawi Cię co tobie dają? - dają Ci burmistrza, starostę, radnych ich kosmici nie wybrali to nie są oni to wasi, nasi przedstawiciele Twoi wybrańcy, lekceważysz sobie kartkę wyborczą dlatego lekceważy Ciebie wybrana władza. Twój stosunek do wyborów (...)

życzył bym Tobie Marysieńko podobnych przemyśleń nad demokracją zanim coś napiszesz o kartce wyborczej, bowiem Twoja krytyka w tym temacie jest zła i nikomu nie potrzebna
Marysieńko Ty po prostu namawiasz ludzi do rezygnacji ze świętego prawa w demokracji, prawa wyboru

Tylko skad Ty możesz wiedzieć , jaki jest moj stosunek do wyborów?
Bo na razie to przeszkadza Ci niewygona prawda, która mówi jak przewaznie konczą sie takie głosowania.
Nie widzisz róznicy pomiędzy namawianiem do rezygnacji udziału w wyborach, a krytyką ludzi, których przychodzi nam wybierać.
A to pokazały wszystkie kolejne lata, że wcale nie musi byc lepiej a moze byc jeszcze gorzej. Bo czyni to paskudna przypadłość naszych przedstawicieli, którzy to po wygranej w wyborach przechodzą przeobrażenie na niekorzyść, i słuzą władzy i swoim interesom, zapominajac całkowicie o tych, którzy im zaufali i ich wybrali.
Mówisz o moich wybrancach? Aż tak nisko musisz upasc i zarzucać cos komus na siłę? Jesli byliby moimi nie znałam bym prostej zasady że oddając głos, mój kandydat może nie przejść, ale widocznie Twoi zawsze przechodzą. Czyli daje to prostą odpowiedz, czyimi wybrancami sa.
A mój udział w wyborach ogranicza sie tylko do tego, że oddajac swój głos mam niewielki wpływ na procentowy rozkład głosów, a nie na wygraną. I jestem skazana na tego, który otrzymał wiekszość głosami innych a nie moich.
A lekcewazenie przez władze mnie i innych wynika z tego , ze z chwilą wygranej, zapominają ze sa reprezentantami wszystkich, a nie siebie swoich rodzin i kolezków.
I to ludzie się przekonali, ze koryto, do którego pomogli komuś dostać sie zmienia go i zachowuje sie jak wiecznie nienażarta świania. I dlatego często wolą przy korycie takiego przezartego, który juz tylko dojada niz by mieli od początku nowego wypasać i tuczyć.


">Z takim podejściem wygląda na to że jedynym sposobem porozmawiania i dodatkowo wypracowania jakiegoś rozwiązania jest chyba debata publiczna albo faktycznie jakieś rozwiązanie siłowe. A tutaj na forum to sobie ot tak dla zabawy pogadamy, ponarzekamy i pokrytykujemy - bo to nie ma znaczenia, bo nie interesuje nas jakieś rozwiązanie. Gratuluję...

Może sobie pogratuluj.
Bo wczesniej będąc przeciwny w ogóle krytyce, określałeś ją jako stratę czasu, jeśli nie prowadzi do konkretnych rozwiązan, a teraz przypisujesz mi podejscie prowadzeniem rozmów dla samej zabawy, a u siebie nagle odkrywasz potrzebę prowadzenia kostruktywnej krytyki.
Weź się zastanów nad soba , bo wychodziychodzi na to, ze sam się gubisz w tym oczym piszesz.
I oczywiscie konstruktywna krytyke mozna prowadzic, ale w dalszym ciagu będzie bezproduktywnym biciem piany, a nie konkretnym rozwiązaniem, bo nie będziesz miał wpływu na decyzje wyborców, ani wybieranego, u którego w raz z wygraną może okazać sie, ze tylko na zapowiedziach i obietnicach przedwyborczych sie konczy.
I na razie to dązycie do tego, żeby wmówić, ludziom w ciemno, ze kazdy jeden będzie lepszy niż ten, ale nie mając nic konktetnego do zaoferowania im w zamiam. I dlatego tym bardziej innym jawi sie taka zamiana siekierki na kijek.



jacek placek - 09.12.2009 12:46
" />Marysieńko słodka, nie wiem czy masz problemy ze zrozumieniem tego co sama napisałaś czy parafrazując wieszcza " język giętki ma problem z przekazaniem tego co wymyśli głowa"
Chodz wydaje mi się że istnieje zasada iż twoje poglądy każdorazowo zmieniają się na negatywne w stosunku do oponenta, nie zależnie od tego że są sprzeczne z wcześniej wyrażonymi poglądami przez Ciebie samą.
Jest to skuteczna metoda podtrzymywania dyskusji jednak staje się ona jakby schizofreniczna



Marysieńka F. - 09.12.2009 13:34
" />
">Marysieńko słodka, nie wiem czy masz problemy ze zrozumieniem tego co sama napisałaś czy parafrazując wieszcza " język giętki ma problem z przekazaniem tego co wymyśli głowa"
Chodz wydaje mi się że istnieje zasada iż twoje poglądy każdorazowo zmieniają się na negatywne w stosunku do oponenta, nie zależnie od tego że są sprzeczne z wcześniej wyrażonymi poglądami przez Ciebie samą.
Jest to skuteczna metoda podtrzymywania dyskusji jednak staje się ona jakby schizofreniczna

A moze jakies konkrety, przykłady porównania czy tak zakonczymy na zawartych przez Ciebie samych ogólnikach?



jacek placek - 10.12.2009 07:18
" />Przykłady? poczytaj swoje teksty a sama je znajdziesz, kiedy ja je podam na pewno swoim sposobem je zanegujesz, nie zważając co napisałaś wcześniej rozwinie się dyskusja, nie nie nie wchodzę w to



Marysieńka F. - 10.12.2009 07:57
" />
">Przykłady? poczytaj swoje teksty a sama je znajdziesz, kiedy ja je podam na pewno swoim sposobem je zanegujesz, nie zważając co napisałaś wcześniej rozwinie się dyskusja, nie nie nie wchodzę w to

Tylko dlaczego mam nie negować wymysłów i dopowiedzeń Twojej głowy, jesli mijają sie z prawdą? A to co by było czarno na białym byłoby znacznie trudniej. Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

Republika.pl Portal Społeczności Internetowych


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »